Zmarł o. Bogumił Schab

Zmarł o. Bogumił Schab

Z przykrością zawiadamiamy, że 7 lipca 2017 r. zmarł

o. Bogumił Schab

wieloletni Dyrektor Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej.

Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie
a światłość wiekuista niechaj Mu świeci,
niech odpoczywa w pokoju wiecznym.
Amen.

CURRICULUM VITAE OJCA BOGUMIŁA JULIANA SCHABA
(13.02.1936 – 07.07.2017)

Julian Schab, syn Karola i Anny z domu Rzeszutko, urodził się 13 lutego 1936 r. w Żelazówce, w powiecie Dąbrowa Tarnowska, jako czwarty z sześciorga rodzeństwa. Ochrzczony został 5 dni po narodzinach w kościele parafialnym w Odporyszowie. Najmłodsze lata dzieciństwa wspomina jako czas naznaczony szacunkiem i wzajemną miłością rodziców Karola i Anny, którzy przykładali ogromną wagę do budzenia i kształtowania wiary katolickiej w swoich dzieciach. Już wtedy pojawiały się w młodym Julianie pragnienia dotyczące powołania kapłańskiego. Sam tak opisał ten czas: „Od najmłodszych lat chciałem być kapłanem, prawdopodobnie dlatego, że był to dla mnie autorytet człowieka, który rodził się w mojej wyobraźni, pod wpływem klimatu rozmów w rodzinie”.

W roku 1943 rozpoczął siedmioklasową szkołę podstawową w Żelazówce i ukończył ją w roku 1951. Rok ten jest naznaczony bardzo smutnym wydarzeniem, gdyż w tym czasie umiera mu Ojciec, co powoduje, że młody Julian nie podejmuje dalszej nauki, gdyż musi pomóc w pracy w gospodarstwie owdowiałej Mamie. Przerwaną naukę podejmuję w 1957 r. w Liceum Ogólnokształcącym dla pracujących w Tarnowie. Po ukończeniu 9 klasy, czując głos powołania do Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika, za namową bliskiego kolegi, wstępuję do nowicjatu księży Orionistów, z którego zostaje powołany do odbycia obowiązkowej dwuletniej służby wojskowej w Kożuchowie. Po powrocie do nowicjatu księży Orionistów, kończy korespondencyjnie 10 i 11 klasę, uzyskując w ten sposób w 1966 r. świadectwo dojrzałości. Następnie podejmuje naukę w seminarium księży Orionistów w Zduńskiej Woli, kończąc tam dwa lata studiów filozoficznych i pierwszy rok teologii. Wtedy bardzo żywo odzywa się w nim pragnienie wstąpienia do Zakonu Paulinów, o którym nie przestał rozmyślać przez lata formacji w Zgromadzeniu Księży Orionistów. Dlatego 16 września 1970 r. piszę oficjalną prośbę do ówczesnego Generała Zakonu z prośbą o przyjęcie go do Zakonu. Prośbę swą motywuje pragnieniem zostania zakonnikiem z przypiętym do boku różańcem, zawsze gotowym do modlitwy. Swoją miłość do modlitwy różańcowej potwierdził swoim życiem zakonnym każdego dnia odmawiając 4 części różańca, ponadto każdego ze współbraci z racji imienin obdarowywał różańcem.

Na mocy uprawnień Prymasa Polski, Kardynała Stefana Wyszyńskiego otrzymał zgodę na wstąpienie do Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika. 15 marca 1971 r. w klasztorze nowicjackim w Leśniowie przyjmuje habit zakonny i zmienia imię na Bogumił. Magister Nowicjatu O. Tadeusz Kubik opiniował go jako nowicjusza, który „… lubi się modlić. Przeważnie jest pogodny, łatwo współpracuje z innymi i nie oszczędza się”. Po roku formacji wstępnej 16 marca 1972 r. składa w Leśniowie pierwsze śluby zakonne i udaje się do Krakowa na Skałkę celem kontynuowania formacji do kapłaństwa. Profesję wieczystą na ręce Generał Zakonu O. Jerzego Tomzińskiego składa na Jasnej Górze w dniu 20 kwietnia 1974 r. W czasie pobytu na krakowskiej Skałce daje się poznać jako pilny i rozmodlony kleryk. O. Tadeusz Kluzek w opinii przed święceniami kapłańskimi tak scharakteryzował diakona Bogumiła Schaba: „Chętnie podejmuje płynące ze święceń uprawnienia i obowiązki jak: uczestnictwo w liturgii mszalnej, liturgii pogrzebowej, prowadzenie nabożeństw para-liturgicznych. Na podkreślenie zasługuję również troska, z jaką podchodzi do modlitwy brewiarzowej i rozmyślań. (…) Można powiedzieć, że kocha Zakon, do którego przyszedł, i czuje się w nim dobrze”.

Po ukończeniu Metropolitarnego Seminarium Krakowskiego otrzymał święcenia kapłańskie 1 maja 1975 r. z rąk księdza arcybiskupa Józefa Ablewicza. Po krótkim pobycie po świeceniach na Jasnej Górze, otrzymuje 8 sierpnia 1975 r. dekret posyłający go do pracy katechetyczno-duszpasterskiej w Leśnej Podlaskiej, skąd 1 lutego 1977 r. zostaje przeniesiony na Jasną Górę celem przygotowania formalności przed wylotem do Stanów Zjednoczonych, gdzie ma podjąć obowiązki w Sanktuarium Matki Boskiej Częstochowskiej w Doylestown. Po trzech latach posługiwania Polonii w amerykańskiej Częstochowie, 6 czerwca 1980 r. wraca do kraju na Jasną Górę, gdzie w sposób szczególny opiekuje się ministrantami, wśród których cieszył się dużym poważaniem i uznaniem. 23 czerwca 1984 zostaje przeniesiony do Brdowa, aby podjąć tam obowiązki podprzeora i wikariusza. 19 czerwca 1987 r. powraca na Jasną Górę, aby podjąć się opieki jako prefekt nad braćmi klerykami tzw. „humanistami” na Jasnej Górze, ponadto zostaje mianowany dyrektorem braci zakonnych juniorystów. 1 maja 1990 r. otrzymuje dekret mianujący go przełożonym klasztoru i proboszczem parafii w Oporowie. Po upływie trzyletniej kadencji wraca na Jasną Górę 27 czerwca 1993 r., gdzie otrzymuje obowiązek referenta akcji charytatywnej i wchodzi w skład Rady Duszpasterskiej Zakonu oraz pełni dyżury w Telefonie Zaufania. W dniu 10 stycznia 2002 r. obejmuje stanowisko Dyrektora Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej, którą opiekował się i rozwijał duchowo oraz liczebnie przez 15 lat, aż do 16 stycznia 2017 r., kiedy to z powodu pogarszającego się stanu zdrowia został odwołany z tej funkcji.

O. Bogumił Schab zmarł nagle 7 lipca br. o godzinie 20:30 w szpitalu w Częstochowie w wieku 81. lat, w 45. roku życia zakonnego i w 42. roku kapłaństwa. Godzina jego śmierci jest bardzo wymowna, gdyż to zawsze o 20:30, nawet przy złym samopoczuciu zdrowotnym, szedł do kaplicy Matki Bożej, aby modlić się na różańcu, a następnie uczestniczył w modlitwie Apelu Jasnogórskiego.

Trudno ludzkimi słowami wyrazić wdzięczność za to, co śp. O. Bogumił Schab w swoim życiu i swoim życiem, uczynił dla Zakonu i rozwoju Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej, dlatego posłużmy się słowami św. Pawła z drugiego listu do Tymoteusza, które śp. O. Bogumił przyjął jako motto z okazji 40-lecia święceń kapłańskich, a które dziś, w dniu jego pogrzebu nabierają szczególnego znaczenia: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego”. (2Tm 4,7-8)

Niech więc Pani Jasnogórska, Boża Rodzicielka, którą od swej młodości tak bardzo umiłował, i której całe życie służył, zaprowadzi go przed Oblicze Boga Ojca po nagrodę życia wiecznego.

oprac. o. Paweł Przygodzki, sekretarz generalny Zakonu Paulinów