ZABIERZ RÓŻANIEC NA WAKACJE!
Różaniec - to modlitwa z która możemy iść wszędzie. Dyskretnie może nam towarzyszyć w różnych sytuacjach życia. Również, gdy jest czas wakacji – zwiedzania, aktywności na powietrzu, czy podziwiania piękna świata stworzonego.
Tu warto przypomnieć sobie rozważanie Papieża Leon XIV wypowiedziane w Montserrat w czasie jego tegorocznej, niedawnej, pielgrzymki do Hiszpani. Wracamy do tego wydarzenia, by przypomnieć sobie na czas wakacyjny znaczenie wytrwałej modlitwy serca jaką jest trwanie przy Maryi i Nią przy Panu z różańcem w dłoni.
Złóżmy u stóp Maryi pancerze naszych serc. To słowa papieża Leona z Montserrat, gdy modlił się przed Figurą Morenety (dosłownie: Czarnulki) – Czarnej Madonny – patronki Katalonii.
Leon XIV jako drugi papież w historii udał się do opactwa w Montserrat, w którym Matka Boża czczona jest jako Moreneta, patronka Katalonii. W rozważaniu podczas nabożeństwa różańcowego, zachęcał, by posłuszeństwo Chrystusowi, do którego wzywa Maryja, uczynić fundamentem chrześcijańskiego życia. Podpowiada nam, by u Jej stóp składać wszystko, co zniewala serca, by móc "przyoblec się jedynie w zbroję Bożą".
Leon XIV, podczas modlitwy różańcowej zawierzył wstawiennictwu Morenety swój pontyfikat "oraz misję Kościoła w świecie, który woła o sprawiedliwość i pokój".
Wskazując na Maryję jako tę, która prowadzi do Chrystusa, Leon XIV zaprosił, by jej słowa "zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie" przyjąć jako "prawdziwy program życia chrześcijańskiego". Wyjaśnił, że Matka Boża zaprasza do tego, "by nasze serce żyło w zgodzie z kryteriami Ewangelii" i przypomniał, że średniowieczne opactwo było na przestrzeni wieków świadkiem wielu nawróceń - np. św. Ignacego z Loyoli.
Wzywał do zawierzeniu Matce Bożej: "Złóżmy dziś u Jej stóp pancerze, które stopniowo uczyniły nasze serce zatwardziałym". Wskazał na wizerunek Morenety, która trzyma w ramionach bezbronne Dzieciątko Jezus. "Dziecię Boże, które Maryja trzyma w swoich ramionach, nie nosi żadnej zbroi, a później to właśnie Ono, obnażone na krzyżu, całkowicie zawierzy się Ojcu, aby nas zbawić nieuzbrojoną i rozbrajającą mocą miłości"
"Jezus ukazuje nam drogę miłosierdzia, pojednania, prawdy i łagodności. Jednocześnie demaskuje przemoc, która może kryć się w naszych słowach i postawach: krytykę, która upokarza, potępienie, które niszczy, oraz agresję, która dzieli" - mówił Ojciec Święty, wskazując na Matkę Bożą jako tę, której wstawiennictwo może wybłagać łaskę przemiany serca.
Montserrat jest bardzo bliskie swym duchowym oddziaływaniem Jasnej Górze.
Zobacz: Czarna Madonna z Montserrat i z Jasnej Góry
PRZEMÓWIENIE OJCA ŚWIĘTEGO LEONA XIV
Montserrat, Opactwo Matki Bożej
Środa, 10 czerwca 2026 r.
Serdecznie pozdrawiam Jego Ekscelencję Księdza Biskupa Xaviera Gómeza Garcíę, Ojca Opata Montserrat Manela Gascha i Huriosa. Także biskupów, kapłanów, zakonników i siostry zakonne, seminarzystów oraz wszystkich wiernych uczestniczących w tej pielgrzymce. Szczególnie dzieci, które nam dziś towarzyszą.
Gràcies per acollir-nos, gràcies per la vostra presència [Dziękuję za wasze przyjęcie, dziękuję za waszą obecność].
Cieszę się, że mogę przybyć do stóp Morenety, aby powierzyć Jej, pełen ufności w Jej macierzyńskie wstawiennictwo, moją posługę Piotrową oraz misję Kościoła w świecie, który woła o sprawiedliwość i pokój.
Z wdzięcznością zachowuję wspomnienie lat, które spędziłem jako proboszcz parafii Matki Bożej z Montserrat w Trujillo w Peru. Moreneta zawsze mi towarzyszyła. Dziękuję ci, Katalonio, za twoją wiarę.
Mury tego miejsca mogłyby opowiedzieć nam niezliczone historie pobożności, wdzięczności i nadziei, których były świadkami na przestrzeni wieków wokół Mare de Déu [Matki Bożej] z Montserrat; były również świadkami krwi przelanej z miłości do Jezusa Chrystusa.
Przechowały również radości i smutki, wesele i łzy tak wielu wiernych, a także słyszały niebiańskie głosy dziecięcego śpiewu chóru Escolanii z Montserrat, najstarszego w Europie.
Kiedy mój Poprzednik, Papież Franciszek, ofiarował w 2023 r. tej czcigodnej figurze Złotą Różę, zachęcał nas do refleksji nad tym, jak przez setki lat wierni, bez żadnego wyjątku, przybywali do tego Sanktuarium, przesuwając paciorki różańca, ponieważ Maryja, Mare de Déu, zajmuje fundamentalne miejsce w życiu każdego chrześcijanina. Przy tej samej okazji zauważył, że „przed Matką (...) budzą się najszlachetniejsze uczucia osoby” (Przemówienie do członków Bractwa Matki Bożej z Montserrat, 7 października 2023). Rzeczywiście, wzbudza Ona w nas głębokie nawrócenia, jak to, którego doświadczył św. Ignacy Loyola, który w tym niezwykłym miejscu, po nocy spędzonej na modlitwie przed Maryją Panną, złożył swoją rycerską broń – wydarzenie to wyznaczyło początek nowego życia w służbie Jezusowi Chrystusowi.
Z taką samą synowską postawą zapraszam was dziś do przyjęcia wezwania Maryi: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2, 5). Słowa te, wypowiedziane w Kanie Galilejskiej, zawierają prawdziwy program życia chrześcijańskiego, ponieważ Maryja prowadzi nas do Chrystusa i uczy nas słuchać Jego głosu, być posłusznymi Jego słowu oraz pozwalać, aby On nas przemieniał. Wola Jezusa jest jasna: „To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali” (J 15, 17). Chodzi o miłość, która ma swoją miarę i swoje źródło w Nim samym: „Tak jak Ja was umiłowałem” (w. 12). Dlatego, gdy Maryja mówi nam: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”, zaprasza nas do tego, by nasze serce żyło w zgodzie z kryteriami Ewangelii.
Jezus ukazuje nam drogę miłosierdzia, pojednania, prawdy i łagodności. Jednocześnie demaskuje przemoc, która może kryć się w naszych słowach i postawach: krytykę, która upokarza, potępienie, które niszczy, oraz agresję, która dzieli. Ta ukryta przemoc może często przybierać postać pozornych pancerzy, którymi usiłujemy chronić nasze zranienia, nasze lęki lub cierpienie spowodowane przez niesprawiedliwości.
Kontemplujmy Maryję z Montserrat, która ukazuje nam Jezusa jako bezbronne Dziecię spoczywające na Jej kolanach; Ona jest tutaj, przy swoim Synu, zapraszając nas, abyśmy się wzajemnie miłowali. Złóżmy dziś u Jej stóp pancerze, które stopniowo uczyniły nasze serce zatwardziałym.
Dziecię Boże, które Maryja trzyma w swoich ramionach, nie nosi żadnej zbroi, a później to właśnie Ono, obnażone na krzyżu, całkowicie zawierzy się Ojcu, aby nas zbawić nieuzbrojoną i rozbrajającą mocą miłości.
Podnieśmy nasze oczy ku Maryi i błagajmy Ją, aby pomogła nam przyoblec się jedynie w pancerz Boży, jak zachęca nas św. Paweł: „Przepaszcie biodra wasze prawdą i przyobleczcie pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obujcie nogi w gotowość [głoszenia] dobrej nowiny o pokoju. […] Bierzcie wiarę jako tarczę […]. Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże” (Ef 6, 14-17).
Dzisiaj, jako pielgrzymi w Montserrat, wyraźmy szczere pragnienie ponownego potwierdzenia naszej służby Bogu Ojcu, którego objawił nam Jezus Chrystus, mówiąc nam: „Kto jedno z tych dzieci przyjmuje w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał” (Mk 9, 37).
Rozważmy również, jak Maryja Panna w swojej prawej dłoni trzyma kulę ziemską, znak swojej macierzyńskiej troski, ponieważ cały świat znajduje miejsce w Jej sercu. Zachęca nas Ona do uznania się za braci i siostry, tak aby nikt nie został wykluczony i aby komunia była silniejsza niż wszelki podział.
Prośmy Maryję, Królową Pokoju, aby uczyła nas wyrzekać się raniących słów, pochopnego osądu, obmowy i oszczerstw. I abyśmy nauczyli się strzec i pielęgnować miłość w rodzinie, wśród przyjaciół, w miejscu pracy, w mediach społecznościowych, w debatach politycznych oraz we wspólnotach chrześcijańskich, tak aby nienawiść ustąpiła miejsca nadziei i pokojowi.
Niech Maryja, Matka Kościoła, zawsze kieruje nas ku Jezusowi. Zachęcam was, abyście uczcili Ją słowami, które dobrze znacie:
Dels catalans sempre sereu la Princesa,
dels espanyols i del món tot l’amor;
Digueu-nos: “Sou el meu tresor,
jo sóc la vostra Mare, no tingueu por”.
[Dla Katalończyków zawsze będziesz Księżną,
dla Hiszpanów i dla całego świata – całą miłością;
powiedz nam: „Jesteście moim skarbem,
ja jestem waszą Matką, nie lękajcie się”.]
Amen.